Chanchal Milk
Standardy jakości to nie tylko papierkowa robota
Standardy

Standardy jakości to nie tylko papierkowa robota

Piotr Kaczmarek 20 października 2024 6 min czytania
← Wróć do bloga

Na hali produkcyjnej w Szczecinie i okolicach liczy się wynik, a nie stosy dokumentów, które tylko zbierają kurz w segregatorach. Większość kierowników zmiany uważa normy ISO za zło konieczne, które zabiera 3,2 godziny tygodniowo na zbędne wypełnianie tabelek. W Chanchal Milk pokazujemy, że mądrze wdrożony system jakości to narzędzie, które pozwala wyłapać usterki maszyn, zanim zatrzymają linię na pół dnia.

Procedury, które działają w biegu

Wielu właścicieli mniejszych zakładów przetwórczych boi się, że wdrożenie norm IFS czy ISO 22000 zasypie ich biurokracją, której nikt nie czyta. Prawda jest taka, że źle napisana instrukcja to taka, która ma 15 stron tekstu drobnym drukiem i leży w szufladzie u dyrektora. W Chanchal Milk zmieniamy to na proste, jednostronicowe schematy wiszące bezpośrednio przy stanowiskach pracy, na przykład przy pasteryzatorach czy wagach. Dzięki temu pracownik wie dokładnie, co sprawdzić w 14 sekundzie cyklu, zamiast zgadywać lub szukać odpowiedzi w biurze.

W jednym z zakładów w Stargardzie, z którym pracowaliśmy w marcu 2024 roku, skróciliśmy instrukcję mycia maszyn z 8 stron do 2 przejrzystych tabel. Efekt był natychmiastowy, bo liczba błędów przy zmianie asortymentu spadła o 23% w ciągu pierwszych trzech tygodni. Ludzie przestali się bać, że czegoś zapomną, bo mieli czarno na białym rozpisane punkty krytyczne. Produkcja musi zarabiać, a nie stać, bo ktoś źle zinterpretował skomplikowany opis techniczny przygotowany przez kogoś, kto nigdy nie stał przy maszynie.

Zamiast tworzyć fikcję dla audytora, skupiamy się na faktach z hali. Jeśli pomiar temperatury w chłodni musi być robiony trzy razy dziennie, to przygotowujemy system tak, by zajmował on pracownikowi nie więcej niż 45 sekund. Używamy prostych czytników i rejestratorów, które eliminują ręczne przepisywanie danych z kartek do komputera wieczorem. To realna oszczędność czasu, która pozwala załodze skupić się na pilnowaniu parametrów surowca, a nie na walce z długopisem i papierem.

Dobry system jakości to taki, który pracownik rozumie po 5 minutach szkolenia na stanowisku.
Procedury, które działają w biegu

Liczymy każdą złotówkę surowca

Standardy jakości to przede wszystkim kontrola strat, co bezpośrednio przekłada się na stan konta firmy. Kiedy proces jest nieuporządkowany, najwięcej pieniędzy ucieka w kanał podczas przełączania partii towaru lub przez niedokładne dozowanie dodatków. W Chanchal Milk analizujemy te punkty z zegarkiem w ręku i wagą. W pewnym zakładzie mleczarskim pod Gryfinem okazało się, że brak precyzyjnej procedury kalibracji wag powodował stratę średnio 14 kg surowca na każdej zmianie, co w skali miesiąca generowało koszt rzędu 4 100 PLN.

Wprowadzenie prostej kontroli jakościowej na wejściu towaru pozwala uniknąć sytuacji, w której cała partia gotowego produktu idzie do utylizacji. Nie szukamy tu kosmicznych technologii, ale sprawdzamy fakty na hali. Wystarczy jeden konkretny test kwasowości lub czystości mikrobiologicznej wykonany w odpowiednim momencie, by uratować towar wart 12 000 PLN. To nie jest teoria z podręczników, ale codzienna praktyka, którą wdrażamy u naszych 47 aktywnych klientów z regionu zachodniopomorskiego.

Każdy proces produkcyjny ma swoje słabe ogniwa, które generują odpady. Nasza rola polega na tym, by te ogniwa wskazać i uszczelnić bez kupowania drogich maszyn, jeśli nie są one niezbędne. Często wystarczy zmiana kolejności dodawania składników lub inne ustawienie temperatury o zaledwie 1,5 stopnia Celsjusza, by wydajność linii wzrosła o kilka procent. Liczymy każdą złotówkę surowca, bo wiemy, że w dzisiejszych marżach spożywczych to właśnie te drobne różnice decydują o tym, czy firma wyjdzie na plus.

Liczymy każdą złotówkę surowca

Audyt bez stresu i fikcji

Większość firm wpada w panikę na dwa tygodnie przed planowaną wizytą certyfikatora. Zaczyna się wtedy masowe dopisywanie brakujących protokołów i sprzątanie kątów, które na co dzień są omijane. My w Chanchal Milk uważamy, że to strata energii. Jeśli system działa poprawnie przez cały rok, to przygotowanie do audytu zajmuje nam zazwyczaj nie więcej niż 6 godzin pracy z dokumentacją. Sprawdzamy wtedy tylko, czy wszystkie przeglądy okresowe maszyn są podbite i czy szkolenia BHP dla nowych 3 pracowników zostały odnotowane w terminie.

Audytorzy cenią autentyczność, a nie wyreżyserowane pokazy. Kiedy widzą, że zapisy w rejestrach są naturalne, czasem z drobnymi skreśleniami wykonanymi zgodnie z procedurą, mają większe zaufanie do zakładu. W październiku 2024 roku pomagaliśmy przejść recertyfikację firmie zajmującej się przetwórstwem warzyw. Zamiast chować problemy pod dywan, pokazaliśmy audytorowi, jak system wykrył usterkę uszczelki i jak szybko została ona wymieniona. Wynik? Zero niezgodności krytycznych i certyfikat przedłużony na kolejne 12 miesięcy.

Bez zbędnego gadania o wizjach skupiamy się na tym, by zakład był po prostu bezpieczny dla konsumenta i prawnie chroniony. Dokumentacja ma być tarczą dla właściciela w razie kontroli z Sanepidu czy Weterynarii. Dobrze prowadzone księgi HACCP to dowód na to, że właściciel dochował należytej staranności. W Chanchal Milk dbamy o to, by te papiery były rzetelne i zgodne ze stanem faktycznym, co oszczędziło wielu naszym klientom mandatów podczas niezapowiedzianych kontroli urzędowych.

Audytor nie szuka ideału, ale dowodów na to, że panujesz nad tym, co dzieje się na Twojej hali.
Audyt bez stresu i fikcji

Zaangażowanie zespołu, a nie nakazy

Żaden system jakości nie przetrwa, jeśli ludzie na produkcji będą go sabotować. Często opór wynika z tego, że nikt pracownikom nie wyjaśnił, po co mają coś robić inaczej niż dotychczas. W Chanchal Milk prowadzimy krótkie, 20-minutowe instruktaże bezpośrednio przy maszynach. Rozmawiamy z ludźmi ich językiem, tłumacząc, że czysta maszyna to rzadsze awarie i mniej nadgodzin w soboty. Kiedy zespół 9 specjalistów na zmianie rozumie sens swoich działań, standardy utrzymują się same, bez ciągłego nadzoru kierownika.

Wprowadziliśmy mechanizm zgłaszania uwag przez pracowników liniowych, co pozwoliło jednemu z naszych klientów wyeliminować problem zacinającej się taśmy, który trwał od 4 miesięcy. Nikt wcześniej nie słuchał operatora, który mówił o tym przy kawie. Standardy jakości dają przestrzeń do takiej komunikacji. To nie są puste hasła, ale konkretne formularze sugestii, które sprawdzamy raz w tygodniu. Dzięki temu pracownicy czują, że mają wpływ na swoją pracę, co zmniejszyło rotację kadr w tym konkretnym zakładzie o 11% w ciągu ostatniego półrocza.

Jako konsultanci z Szczecina nie przyjeżdżamy w garniturach, by pouczać ludzi. Zakładamy fartuchy i wchodzimy na halę, by zobaczyć, gdzie system uwiera. Czasem drobna zmiana w ustawieniu koszy na odpady potrafi zdziałać więcej niż trzygodzinne szkolenie w sali konferencyjnej. Budujemy zaufanie oparte na faktach i wspólnym celu, jakim jest stabilna produkcja. Tylko wtedy wdrożone normy przestają być ciężarem, a stają się naturalnym sposobem pracy, który nie wymaga pilnowania na każdym kroku.

Zaangażowanie zespołu, a nie nakazy

Informacje prawne

Teksty na tej stronie służą celom informacyjnym i nie stanowią doradztwa biznesowego dla branży spożywczej.

Chanchal Milk Sp. z o.o. · ul. Chlebnicka 18, 70-523 Szczecin, Polska · NIP: 8513264901 · KRS: 0000859342 · REGON: 386918450

+48 91 814 62 38 · info@chanchalmilk.com